Prysznic #22

Pancerny Marian, Hołownia i Banksy

Rękami i nogami broniłem się, by nie pisać o polityce. Nie pomógł poranny prysznic. Otrzeźwienie jest chwilowe. Zmora powróciła, siadam i piszę.


ZASKOCZENIE

1. Pancerny Marian pokazał gest Kozakiewicza. I jest to o tyle zaskoczenie, że dzieje się w trybie, w który opozycja jest zbędna. Może patrzeć i komentować, choć i to jest kłopotliwe. Opozycja musi się pilnować, by prezesowi NIK odruchowo nie zaklaskać. Marian Banaś wyrwał się spod kurateli prezesa PiS tak efektownie, i taką przyjął strategię, że pewnie przez długie miesiące będzie Kaczyńskiemu psuł zabawę ze sprawowania władzy. A przecież o to opozycji chodzi - niech awantura wyniszczająca obóz zjednoczonej prawicy trwa jak najdłużej.

2. Znam i cenię Szymona Hołownię za teksty i deklaracje, np. dotyczące praw zwierząt, ale sygnał, że idzie po władzę jako obywatelski kandydat na prezydenta, nie wywołał mojego entuzjazmu. Nie rzecz nawet w tym, że mam świeżo w pamięci wiosenne hołubce Roberta Biedronia, który wylądował w Parlamencie Europejskim, ulokowany gdzieś pomiędzy Zandbergiem i Czarzastym (inaczej byłby prezesem klubu odrzuconych). Wiosna błyskawicznie przeszła w zimę.

Start Hołowni obnaża dysfukcyjność sceny politycznej, na której ceniony publicysta znalazł się być może dlatego, że jest ona właśnie pełna wad i słabości. Dojrzała polityka to instytucje i zrzeszeni wokół idei oraz praktyk ludzie, a nie tylko zjawiska medialne i szanowane persony. Spójrzmy na Ukrainę: kto wygrał wybory? Telewizyjna persona, komik. O czym to świadczy? I czy tak bardzo się od Ukrainy różnimy?

Publicznym życiem rządzą nie tyle konkretne osoby, co ich medialne konstrukcje. Być może są jak miś z kultowej komedii Barei. Nie wypełnione czymś konkretnym w środku tylko nadmuchane naszymi wyobrażeniami, które nadają im powabu i znaczenia. Utrzymują się na powierzchni, przemieszczają po horyzoncie i ekranach komputerów. Chcąc określić nasz stosunek do rzeczywistości, skazani jesteśmy na to, by się odnosić do tego, co mówią, jak się zachowują, co akcentują. To wyznacza trajektorię naszych późniejszych wyborów i decyzji.

Mamy więc nasze imaginarium i ludzi, którzy dokładają starań, by w imaginarium zagościć na stałe. Jeśli są inteligentni i systematyczni w działaniu, odniosą sukces. Świadomość, że wiedzą, o co w tym wszystkim chodzi, sugeruje profilaktycznie pytać nie o ich poglądy i sprawdzać deklaracje, tylko o to, jak daleko potrafią się oni posunąć w manipulacji.


POMYSŁ

Nobel dla Olgi Tokarczuk to sposobność do apeli: narodzie czytaj książki! Jeśli już mamy czytać, chętniej i częściej, to może znieśmy absurdalny przepis. Osoba niepełnoletnia nie może się zapisać do biblioteki publicznej. Może to zrobić rodzic lub opiekun. Natomiast wystarczy ich zgoda, by szesnastolatek zdobył prawo jazdy i jeździł samochodem. Czy to nie chore?


INSPIRACJE

Mniej zakupów w święta. Więcej ludzkiego ciepła. Banksy, w swoim stylu, zwrócił uwagę na problem bezdomności w Wielkiej Brytanii.

Właściwie nie potrzebujemy murala, by się zatrzymać i rozejrzeć. Zresztą, każdy z nas czuje podświadomie, co powinno się robić i co zrobić jest w stanie. To indywidualna kwestia i wybór. Pogodnych świat i pogodnej codzienności,

Andrzej


Piszę, nagrywam i montuję. @andrzej_jozwik. Polecam uwadze cykl “Ciekawi ludzie w ciekawych czasach” i za subskrybowanie Prysznica dziękuję.

Loading more posts…